CamStudio · Blog ślubny

Sala weselna okiem kamerzysty

Oglądacie salę i patrzycie na wystrój, menu i cenę. My patrzymy na cztery rzeczy, których po weselu nie da się już poprawić.

Więcej wpisówKontakt

W skrócie: o tym, jak wygląda i brzmi film z wesela, sala weselna decyduje bardziej niż sprzęt. Przy oględzinach sprawdźcie cztery rzeczy: skąd wpada światło dzienne, jak sala brzmi przy pełnym stole, czy jest gdzie stanąć z kamerą przy pierwszym tańcu i czy plener jest w zasięgu spaceru. Ocena wszystkich czterech zajmuje kwadrans.

Dlaczego patrzymy na salę inaczej niż Wy

Sala weselna oglądana przed weselem to zupełnie inne miejsce niż ta sama sala w dniu przyjęcia. Para młoda ogląda ją pustą, w środku dnia, przy zapalonym świetle i bez gości. Widzi przestrzeń, wystrój i to, ile zmieści się stołów. To sensowne kryteria, bo na sali spędzicie kilkanaście godzin.

My oglądamy tę samą salę i próbujemy sobie wyobrazić, jak będzie wyglądała o dwudziestej drugiej, przy stu osobach, zgaszonym górnym świetle i włączonej maszynie do dymu. Bo to jest moment, w którym powstaje połowa materiału. Sala, która świetnie wygląda w południe, potrafi być kłopotem po zmroku, i odwrotnie.

Poniżej sześć rzeczy, które sprawdzamy sami i które Wy też możecie sprawdzić, będąc tam pierwszy raz.

Sześć rzeczy do sprawdzenia na oględzinach

Wszystkie da się ocenić bez sprzętu i bez wiedzy technicznej.

W którą stronę patrzą okna

Zapytajcie wprost, po której stronie budynku jest zachód. Sala z oknami od zachodu daje przez ostatnią godzinę przed zachodem światło, którego nie zastąpi żadna lampa. Sala z oknami wyłącznie od północy będzie równa, ale płaska przez cały dzień.

Jaki kolor mają światła po zmroku

Ciepłe żarówki i świece są bezpieczne. Kolorowe listwy LED na ścianach, coraz częstsze w nowych salach, zmieniają kolor skóry na nagraniu i tego nie da się w pełni odkręcić. Zapytajcie, czy da się je ustawić na biało albo wyłączyć na czas pierwszego tańca i podziękowań.

Jak sala brzmi, gdy jest pusta

Klaśnijcie raz, głośno, stojąc na środku. Jeśli dźwięk wyraźnie wraca od ścian, to samo echo złapie mikrofon przy przemowach. Wysokie sufity i dużo szkła brzmią gorzej niż niskie sale z tkaninami i drewnem.

Ile jest miejsca wokół parkietu

Przy pierwszym tańcu potrzebujemy dwóch, trzech metrów swobody, żeby obejść parę i nie wejść w kadr fotografowi. Parkiet wciśnięty między stoły a bar wygląda na filmie ciasno, bo faktycznie taki jest.

Gdzie są gniazdka i zaplecze

Kamery, lampy i mikrofony ładują się w trakcie wesela. Wystarczy jedno dostępne gniazdko poza zasięgiem gości i kąt, w którym można zostawić torbę ze sprzętem. Warto zapytać, zanim okaże się, że jedyne wolne gniazdo jest za barem.

Czy plener jest w zasięgu spaceru

Najlepsze kadry plenerowe powstają w kwadrans przed zachodem, czyli w środku wesela. Jeśli ładne miejsce jest tuż obok, wychodzicie na dwadzieścia minut i wracacie. Jeśli trzeba jechać, plener zwykle nie dochodzi do skutku.

Okrągłe stoły nakryte do wesela w jasnej sali z dużym oknem

Okna są ważniejsze niż żyrandol

Kiedy pytamy pary, co im się podobało w sali, prawie nikt nie mówi o oknach. A to one decydują o tym, jak wygląda pierwsza połowa dnia: powitanie chlebem i solą, życzenia, obiad, tort.

Duże okno rozprasza światło po całej sali i sprawia, że twarze są miękko oświetlone z jednej strony. Sala bez okien, oświetlona wyłącznie od góry, daje cienie pod oczami i wymaga od nas dostawiania lamp, co zawsze jest kompromisem. Więcej o tym pisaliśmy we wpisie o świetle w filmie ślubnym.

To nie znaczy, że ciemna sala Was skreśla. Znaczy tylko tyle, że warto o tym wiedzieć wcześniej i zaplanować część kadrów na zewnątrz, póki jest jasno.

Czego nie naprawimy w montażu

Trzy rzeczy wracają najczęściej i o wszystkich trzech decyduje sala, a nie kamerzysta.

Echo przy przemowach. Mikrofon nagrywa to, co słyszy ucho. Jeżeli w sali słychać pogłos, to samo będzie na ścieżce dźwiękowej. Da się to trochę wygładzić, ale nie da się usunąć. Przy podziękowaniach dla rodziców, gdzie liczy się każde słowo, to bywa dotkliwe.

Kolorowe światło na twarzach. Fioletowa albo zielona listwa LED odbija się od skóry i od białej sukni. Korekcja koloru poprawia to częściowo, kosztem reszty kadru. Prościej jest poprosić DJ-a, żeby na czas pierwszego tańca zostawił światło ciepłe.

Tłok wokół pary. Jeżeli między stołami jest sześćdziesiąt centymetrów, nie ma jak podejść z boku. Kadry robią się wtedy jednakowe, bo z jednego miejsca da się nakręcić tylko jedno ujęcie.

Uczciwie: żadna z tych rzeczy nie zepsuje całego filmu. Ale suma trzech potrafi zauważalnie obniżyć poziom materiału i warto wiedzieć o tym przed podpisaniem umowy z salą, a nie po.

Cztery kadry z różnych sal

Jak to wygląda w Trójmieście i na Pomorzu

W naszym regionie sale dzielą się z grubsza na trzy rodzaje i każdy ma inny charakter na filmie.

Sale nadmorskie z przeszkleniami, od Gdyni przez Sopot po Hel i Władysławowo, to najjaśniejsze wnętrza, jakie u nas spotykamy. Światła jest tyle, że przez cały dzień można pracować bez dostawiania lamp, a morze za szybą samo w sobie jest tłem. Minus: szkło i beton potrafią mocno dudnić.

Dwory i pałace, częste wokół Gdańska, Kartuz i Malborka, dają najlepsze tło architektoniczne i schody, które zawsze dobrze wyglądają w kadrze. Zwykle są ciemniejsze, więc dużą część materiału kręcimy przy oknach albo na zewnątrz.

Stodoły i sale rustykalne na Kaszubach mają najlepszą akustykę z całej trójki, bo drewno tłumi pogłos. Napisaliśmy o nich osobno we wpisie o kamerzyście na weselu w stodole.

Jeżeli szukacie jeszcze miejsca na plener przy sali, zebraliśmy je we wpisie o plenerach ślubnych w Trójmieście.

Kiedy powiedzieć o sali kamerzyście

Najlepiej od razu przy pierwszej rozmowie, a nie na tydzień przed weselem. Nazwa sali mówi nam więcej niż długi opis, bo część miejsc w Trójmieście i okolicy po prostu znamy, a pozostałe da się szybko sprawdzić.

Jeżeli sala jest nam nieznana i macie jeszcze zaplanowane oględziny, warto zrobić tam kilka zdjęć telefonem: parkiet, stół pary młodej i widok od wejścia. Na tej podstawie wiemy, ile sprzętu zabrać i czy potrzebna jest dodatkowa lampa. To samo dotyczy godzin: część sal ma limit do drugiej, część do czwartej, a od tego zależy, czy w filmie znajdzie się cokolwiek po oczepinach.

Zakres obsługi i to, co wchodzi w pakiet, opisuje nasz cennik kamerzysty na wesele. Sam sposób pracy na sali rozpisaliśmy w tekście o filmie ślubnym.

Najczęstsze pytania o wybór sali weselnej

Na co zwrócić uwagę przy wyborze sali weselnej?

Poza wystrojem i menu warto sprawdzić cztery rzeczy: skąd wpada światło dzienne, czy sala nie ma echa, ile jest miejsca wokół parkietu i czy plener jest w zasięgu spaceru. To one decydują o tym, jak wygląda i brzmi film oraz zdjęcia, a po weselu nie da się ich już poprawić.

Czy kamerzysta potrzebuje osobnego miejsca na sali?

Nie potrzebujemy stolika ani wydzielonej strefy. Wystarczy jedno dostępne gniazdko poza zasięgiem gości i kąt na torbę ze sprzętem. Ważniejsze jest miejsce wokół parkietu, bo przy pierwszym tańcu potrzebujemy dwóch, trzech metrów swobody.

Czy ciemna sala to problem dla filmu?

To utrudnienie, nie przeszkoda. W ciemnej sali dostawiamy własne lampy, ale każde dodatkowe światło jest kompromisem między naturalnym wyglądem a jasnością kadru. Prostsze rozwiązanie to zaplanować część ujęć wcześniej, póki jest jasno, i wyjść na kwadrans na zewnątrz przed zachodem słońca.

Czy kolorowe światła na sali psują film?

Fioletowe i zielone listwy LED odbijają się od skóry i od białej sukni, a korekcja koloru poprawia to tylko częściowo. Nie trzeba z nich rezygnować przez cały wieczór. Wystarczy poprosić DJ-a, żeby na czas pierwszego tańca i podziękowań zostawił światło ciepłe albo białe.

Czy warto pytać salę o godziny i ciszę nocną?

Tak, bo od tego zależy, ile z zabawy w ogóle trafi do filmu. Część sal kończy o drugiej, część o czwartej, a niektóre mają ograniczenia głośności po dwudziestej drugiej ze względu na sąsiedztwo. Warto ustalić to przed podpisaniem umowy z salą i przekazać nam przy rezerwacji terminu.

Czy sala musi mieć plener obok?

Nie musi, ale bardzo pomaga. Najlepsze światło na zdjęcia i film jest przez kwadrans przed zachodem słońca, czyli w środku wesela. Jeżeli ładne miejsce jest tuż obok, wychodzicie na dwadzieścia minut i wracacie. Jeżeli trzeba dojechać, plener zwykle nie dochodzi do skutku.

Przeczytaj też

Pozostałe wpisy, które przydają się na etapie wybierania miejsca i terminu.

Macie już wybraną salę?

Napiszcie, gdzie odbędzie się wesele i w jakim terminie. Sprawdzimy dostępność i podpowiemy, o co dopytać w sali, zanim podpiszecie umowę.

Zapytaj o termin