CamStudio · Poradnik ślubny

Spowiedź przedślubna

Kiedy iść, ile razy, co powiedzieć w konfesjonale i po co jest ta kartka z kancelarii.

Cały poradnik ślubnyKontakt

W skrócie: w Polsce narzeczeni przystępują do spowiedzi przedślubnej zwykle dwa razy. Pierwszy raz krótko po ogłoszeniu pierwszych zapowiedzi, drugi w ostatnich dniach przed ślubem. Za każdym razem trzeba mieć przy sobie kartkę z kancelarii i poprosić księdza o podpis. Sama spowiedź przebiega dokładnie tak samo jak każda inna, wystarczy na początku powiedzieć, że jest to spowiedź przed ślubem.

Skąd ten tekst na stronie kamerzysty

Filmujemy ceremonie w kościołach na Pomorzu od lat i to pytanie wraca w rozmowach z parami niemal za każdym razem, zwykle w wersji „a właściwie ile razy trzeba iść do tej spowiedzi”. Spisaliśmy więc to, co powtarza się w polskich parafiach, żeby mieć to w jednym miejscu.

Ważne zastrzeżenie. Nie jesteśmy tu żadnym autorytetem i nie zastępujemy księdza. Praktyka różni się między diecezjami, a nawet między sąsiednimi parafiami: gdzieś wystarczy jedna kartka z dwoma podpisami, gdzieś dostaniecie dwie osobne. Ostateczna odpowiedź zawsze należy do kancelarii, w której bierzecie ślub, i warto o to zapytać już przy protokole.

Spowiedź przedślubna krok po kroku

Sześć kroków, które w praktyce wyglądają tak samo niezależnie od parafii.

Odbierzcie kartki w kancelarii

Przy spisywaniu protokołu przedślubnego dostajecie komplet dokumentów, a w nim kartki do spowiedzi. Nie zgubcie ich, bo to na nich ksiądz potwierdza podpisem, że spowiedź się odbyła.

Pierwsza spowiedź po zapowiedziach

Zwyczajowo idzie się krótko po ogłoszeniu pierwszych zapowiedzi, czyli zwykle na kilka tygodni przed ślubem. To dobry moment, bo nie ma jeszcze gonitwy ostatnich dni.

Powiedzcie, że to spowiedź przedślubna

Zanim uklękniecie, podajcie księdzu kartkę i uprzedźcie, że przystępujecie do spowiedzi przed przyjęciem sakramentu małżeństwa. To wszystko, żadnej osobnej formuły dla narzeczonych nie ma.

Spowiadajcie się jak zwykle

Przebieg jest identyczny jak przy każdej innej spowiedzi. Formułę rozpisaliśmy niżej, słowo po słowie, ale nie trzeba jej umieć na pamięć.

Poproście o podpis

Po rozgrzeszeniu ksiądz podpisuje kartkę. To najczęściej pomijany krok, a bez podpisu kancelaria może nie uznać spowiedzi za odbytą.

Druga spowiedź przed ślubem

Drugi raz idzie się w ostatnich dniach przed ceremonią, zwykle w tygodniu poprzedzającym. Chodzi o to, żeby w dniu ślubu móc przyjąć komunię.

Drewniany konfesjonał z fioletową zasłoną w bocznej nawie kościoła

Kartka jest ważniejsza, niż się wydaje

To najczęstszy błąd, o jakim słyszymy: para idzie do spowiedzi, wraca spokojna, a kartka zostaje niepodpisana albo w ogóle nie zostaje wyjęta z kieszeni.

Podpis księdza jest potwierdzeniem dla kancelarii. Bez niego trzeba tłumaczyć się z czegoś, co formalnie nie zostało odnotowane, a w skrajnym wypadku iść jeszcze raz. Dlatego kartkę podaje się na początku, a nie szuka po fakcie.

W części parafii dostaniecie jedną kartkę na obie spowiedzi, z miejscem na dwa podpisy. W innych dwie osobne. Sprawdźcie to od razu przy odbiorze dokumentów, razem z resztą formalności przedślubnych.

Formuła spowiedzi, słowo po słowie

Nie ma osobnej formuły dla narzeczonych. Obowiązuje ta sama, co przy każdej spowiedzi.

Na początku: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”. Ksiądz odpowiada „Na wieki wieków, amen”. Następnie robicie znak krzyża, mówiąc: „W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen”.

Potem krótko o sobie: ile czasu minęło od ostatniej spowiedzi i że jest to spowiedź przed ślubem. Wystarczy jedno zdanie, na przykład „Ostatni raz byłem u spowiedzi pół roku temu, przystępuję do spowiedzi przed sakramentem małżeństwa”.

Następnie wyznanie grzechów, własnymi słowami, bez sztywnej listy.

Na koniec: „Więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie serdecznie żałuję, postanawiam poprawę, proszę o naukę, pokutę i rozgrzeszenie”.

Ksiądz udziela pokuty i rozgrzeszenia. Może na koniec powiedzieć „Wysławiajmy Pana, bo jest dobry”, a odpowiada się „Bo Jego miłosierdzie trwa na wieki”. Potem pada „Pan odpuścił tobie grzechy, idź w pokoju” i odpowiedź „Bogu niech będą dzięki”.

Jeżeli zapomnicie któregoś fragmentu, nic się nie stanie. Spowiednicy są do tego przyzwyczajeni i po prostu podpowiedzą albo zapytają.

Rachunek sumienia przed ślubem

Rachunek sumienia to po prostu chwila przemyślenia przed spowiedzią. Nie jest to test ani lista, którą trzeba odhaczyć. Przed ślubem naturalnie krąży wokół relacji z drugą osobą i wokół tego, z czym wchodzicie w małżeństwo.

Wokół relacji z narzeczonym lub narzeczoną

Czy jestem uczciwy w tym, co mówię o sobie i o swojej przeszłości. Czy nie ukrywam czegoś, co dotyczy nas obojga, na przykład długów albo poważnych planów życiowych. Czy szanuję drugą osobę także wtedy, gdy się nie zgadzamy. Czy potrafię przeprosić i czy potrafię wybaczyć.

Wokół decyzji o małżeństwie

Czy podejmuję tę decyzję dobrowolnie, bez presji rodziny albo otoczenia. Czy rozumiem, że to zobowiązanie na całe życie. Czy rozmawialiśmy szczerze o dzieciach, o pieniądzach i o tym, jak chcemy żyć.

Wokół codzienności

Jak wygląda moja modlitwa i praktyki religijne. Czy jestem uczciwy w pracy i wobec ludzi. Czy nie krzywdzę kogoś słowem, obojętnością albo zaniedbaniem. Czy panuję nad rzeczami, które potrafią wymknąć się spod kontroli.

Jeżeli od dawna nie byliście u spowiedzi i nie wiecie, od czego zacząć, w większości parafii można poprosić spowiednika o pomoc, po prostu mówiąc, że nie było Was długo. To zdanie wystarczy.

Trzy obawy, które wracają najczęściej

„Nie byłem u spowiedzi od bierzmowania”. To bardzo częsta sytuacja i nie jest niczym nadzwyczajnym dla księdza. Wystarczy powiedzieć to na wstępie, a resztę spowiednik poprowadzi pytaniami.

„Mieszkamy razem, więc będzie awantura”. Temat rzeczywiście może paść, bo dotyczy przygotowania do małżeństwa. Uczciwa odpowiedź jest taka, że reakcja zależy od konkretnego księdza, a nie od jakiejś jednej reguły. Jeżeli obawiacie się rozmowy, nikt nie zabrania pójść do spowiedzi w innej parafii niż ta, w której bierzecie ślub. Kartka jest ważna przez podpis, a nie przez adres kościoła.

„Nie pamiętam formułki”. To najmniejszy problem z całej trójki. Formuła jest formą, nie warunkiem. Ksiądz podpowie.

A co z filmem i zdjęciami tego dnia

Od razu uprzedzamy jedną rzecz, bo pytania też się zdarzają: spowiedzi nie filmujemy i nie fotografujemy. To sakrament objęty tajemnicą, poza jakąkolwiek dokumentacją.

Natomiast sama ceremonia to co innego. Zasady filmowania w kościele ustala proboszcz i różnią się między parafiami: część wyznacza miejsca, z których wolno pracować, część prosi o wcześniejsze zgłoszenie, część nie pozwala wchodzić do prezbiterium. Warto zapytać o to przy protokole, przy okazji pytania o kartki, i przekazać nam odpowiedź. Od tego zależy ustawienie kamer i mikrofonów.

Jak pracujemy podczas ceremonii, opisaliśmy na stronie o filmie ślubnym, a zakres pakietów znajdziecie w cenniku kamerzysty na wesele.

Najczęstsze pytania o spowiedź przedślubną

Ile razy trzeba iść do spowiedzi przed ślubem?

W Polsce przyjęło się, że narzeczeni przystępują do spowiedzi przedślubnej dwa razy. Pierwszy raz krótko po ogłoszeniu pierwszych zapowiedzi, drugi w ostatnich dniach przed ceremonią. Zwyczaj bywa jednak różny w różnych diecezjach, więc warto potwierdzić to w kancelarii, w której spisujecie protokół.

Kiedy iść na spowiedź przedślubną?

Pierwszą najlepiej odbyć zaraz po pierwszych zapowiedziach, czyli zwykle kilka tygodni przed ślubem. Drugą w tygodniu poprzedzającym ceremonię, żeby w dniu ślubu móc przyjąć komunię. Nie warto zostawiać jej na ostatni dzień, bo wtedy zwykle brakuje czasu na wszystko.

Co powiedzieć księdzu na spowiedzi przedślubnej?

Formuła jest taka sama jak przy każdej innej spowiedzi. Zaczyna się od „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus” i znaku krzyża, potem mówi się, ile czasu minęło od ostatniej spowiedzi i że jest to spowiedź przed sakramentem małżeństwa, następnie wyznaje grzechy, a na koniec: „Więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie serdecznie żałuję, postanawiam poprawę, proszę o naukę, pokutę i rozgrzeszenie”.

Po co jest kartka do spowiedzi przedślubnej?

Kartkę dostajecie w kancelarii przy spisywaniu protokołu. Ksiądz podpisuje ją po spowiedzi i to ten podpis jest potwierdzeniem dla parafii, że spowiedź się odbyła. Bez podpisu kancelaria może nie uznać jej za odbytą. W części parafii jest jedna kartka z miejscem na dwa podpisy, w innych dwie osobne.

Czy spowiedź przedślubną można odbyć w innej parafii?

Tak, spowiadać można się w dowolnym kościele. Liczy się podpis księdza na kartce, a nie to, w której parafii spowiedź się odbyła. Dla wielu osób to wygodniejsze rozwiązanie, zwłaszcza jeżeli mieszkają daleko od parafii ślubu.

Co, jeśli dawno nie byłem u spowiedzi?

To bardzo częsta sytuacja i spowiednicy są do niej przyzwyczajeni. Wystarczy powiedzieć na wstępie, ile mniej więcej czasu minęło, a ksiądz poprowadzi resztę pytaniami. Nie trzeba pamiętać formuły ani przygotowywać listy.

Czy kamerzysta filmuje spowiedź przedślubną?

Nie. Spowiedź jest objęta tajemnicą i nie podlega żadnej dokumentacji, ani filmowej, ani fotograficznej. Filmujemy ceremonię zaślubin, a zasady pracy w kościele ustala każdorazowo proboszcz danej parafii.

Przeczytaj też

Pozostałe poradniki z grupy formalności i przygotowań.

Macie już datę ślubu?

Jeżeli szukacie kamerzysty na ceremonię w kościele, napiszcie, gdzie i kiedy. Sprawdzimy dostępność i podpowiemy, o co dopytać w parafii przed ślubem.

Zapytaj o termin